KaBeBe - blog dla czytających ze zrozumieniem
KaBeBe

Nie sądziłem, że na świecie jest aż tylu idiotów - dopóki nie zobaczyłem Internetu.
(Lem)

Ten chce się okazać interesującym przez swe sądy, ów przez swe sympatie i antypatie, trzeci przez znajomości, czwarty przez swe osamotnienie - i przeliczają się wszyscy. Bowiem ten, przed kim dają widowisko, sądzi, iż on jedynie jest widowiskiem godnym uwagi. (Nietzsche)
621486
::księga gości

::the best of kbb
:keep digging!
:wykształcony bl-ogier
:jak olśnic naukAwców
:polski dla jankesów
:chrabja I
:chrabja II
:słowa na "p"
:słowa na niedzielę
:blogioza
:o linkowaniu
:kwestionariusz prousta
:penelopetyna
:(...)
:30 absolutnych prawd filmowych
:ólrze se
:odwaga przez telefon
:o ukilaniu
:jak salon to salon - jedna z pamiątek po Dorocie Terakowskiej (DT)
:władca kieszeni
:the never-ending-question
:vademecum entelektualisty II
:raport
:ty, Ty
:pani ekspert, czyli awantura o lumpiatą (419 koment.)
:wywiad wewnętrzny
:statement
:wtorek
:the best online game
:kabarecik
:eminemium tremens
:moje brzdąkanie
:notatnik filmowy
:bohater
:sygnifikantna koincydencja
:ch* notka


::archiwum
2007
lipiec
kwiecień
marzec
styczeń
2006
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
czerwiec
maj
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2003
grudzień
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2001
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec

second life


Gdy informowałem jakiś czas temu o zamknięciu bloga, ktoś pochwalił tę decyzję, słusznie zauważając, że dobiłem trupa. Istotnie, przez ostatnie lata niewiele się tu już działo. Najpierw zabawka się znudziła, potem doszły kłopoty zdrowotne.
Mimo mojego wielomiesięcznego milczenia, statystyki wskazują, że nadal zagląda tu pewna stała grupa osób i do niej się zwracam:
Kochani, jeżeli stęskniliście się za mną ;-), zapraszam na

Musicie jednakże wiedzieć, że jest to coś w rodzaju oficjalnego bloga, na którym nie jestem anonimem. Więc bardzo proszę, zachowujcie się i nie dziwcie, że piszę tam trochę inaczej niż tu.
Nie kasuję tego bloga, bo to cząstka mnie a nawet pamiątka po zmarłych (komentowała tu m.in. Dorota Terakowska). Rok 2001 to był początek blogów w Polsce. Kbb założyłem z ciekawości po przeczytaniu artykułu w GW. Po dwóch miesiącach istnienia trafił do TOP 10 najpopularniejszych blogów na blog.pl. Był wymieniany w różnych publikacjach na ten temat a więc w pewnym sensie to cząstka historii tego “gatunku” w Polsce.
Zostawiam go w nadziei, że nie padnie ofiarą jakiegoś bezdusznego automatu kasującego.

skomentuj (6)
© kbb 2007-07-29 21:56:25

{smscontact}